zbyt sennie tej jesieni. budzę się wprost na obiad, a rzęsy składam tuż po kolacji.
głowa gęstnieje, serce promienieje. chociaż nie wiem, jak się w to ubrać i z czym nosić, żeby nie zepsuć. zapewne się nie przyznawać.
muzyczna tęcza w moim odtwarzaczu.
dziś goszczą państwo heyowie, a litera 'k' kojarzy się tylko z kulką i kuczem. listopad zapowiada się bajecznie, bo koncertowo.
gdy sparszywieję znów
- zamknij się w sobie, zaciągnij rolety powiek
gdy sparszywieję znów
- chwyć się cieniutkiej niteczki pewności, że minie - to minie.